niedziela, 10 maja 2015

Podróż :)



Zagadka: co jest największą atrakcją naszej wyprawy do tej pory? Toalety! 
Co kraj to toaleta, która potrafi wzbudzić mega emocje. Jednym słowem-magia! 
Ankieta ustna, przeprowadzona wśród uczniów wyłoniła zwycięzcę w kategorii-toaleta pierwszego dnia- wygrały Niemcy. Drugie miejsce McDonalds, trzecie Francja.



Podróż  mija bez większych przygód. Zdarzyło się kilka zagubień, ale nic co wymagałoby specjalnych poszukiwań. Dzieci wspaniale się zachowują ;)
Ciężka noc w autokarze? Nie dla naszych Globtrotterów. Śmiechy do samego rana, śpiewy i dyskusje bez końca. Zdarzały się  pojedyncze pochrapywania nocną porą :) 

Zamiast płynąć promem jedziemy euro tunelem. Wrażenia? Ogromne! Najpierw wjeżdżamy do puszki, która przypomina wagon pociągu. Nowość dla większości, więc i pytania się mnożą. Teraz dzieci wypatrują przez okna wody, której nie widać ale czuć „w uszach” :) W ruch poszły telefony i aparaty. Zakaz robienia zdjęć z fleszem wywołał lawinę pytań-dlaczego???? (Toaleta w euro tunelu bez zastrzeżeń)




Przejścia przez odprawy były ogromnie zabawne. Jedni celnicy patrzyli na nas „bykiem”, inni z pobłażaniem :) Jak by nie było, to jest to kolejny temat do rozmów :) 
Wnioski: wymiana paszportów ze zdjęciami czterolatków bezwzględnie konieczna :)
Jednym słowem - ciekawość świata i doświadczeń - ogromna!
Wnioski ogólne:
- przeliczanie euro do funta prawie 1:1
-mamy nadzieję , że dzieciom starczy pieniędzy, przy tak ogromnej potrzebie kupowania czegokolwiek :) Jednym słowem- „zakupoholizm” dotknął wszystkich uczestników wyprawy :) Pani psycholog będzie miała nad czym pracować.
- Program od grosika do złotówki, niestety nie działa przy funtach i euro :)
-pozytywnym aspektem sytuacji jest ćwiczenie umiejętności wykorzystania języka angielskiego w praktyce :)          
                                                                                                                    


1 komentarz: